Search
poniedziałek 20 Sierpień 2018
  • :
  • :

Przejechany przez własny ciągnik

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się kilka dni temu na mszczonowskim targowisku. Mężczyzna próbujący uruchomić ciągnik rolniczy pozostawiony na biegu został przez niego przejechany i doznał rozległych obrażeń ciała. Konieczny był transport lotniczy poszkodowanego do szpitala. Poniedziałkowe (23.07) zdarzenie pokazuje jak z tragiczne skutki może nieść ze sobą chwila nieuwagi.
– Mężczyzna próbujący odpalić ciągnik rolniczy pozostawiony na biegustojąc z jego boku został przez niego przejechany i doznał rozległych obrażeń ciała. W chwili dojazdu pierwszego zastępu poszkodowanym zajmowało się już pogotowie a na miejsce został wezwany śmigłowiec LPR. Strażacy pomagali ratownikom medycznym w udzielaniu pomocy poszkodowanemu poprzez podawanie tlenu a następnie zabezpieczyli lądowisko dla śmigłowca i przenieśli do niego mężczyznę. Ciągnik po przejechaniu około stu metrów, zniszczył ogrodzenie targowiska i zatrzymał się na polu – informuje mł. bryg. Piotr Grzelecki, oficer prasowy PSP w Żyrardowie. – W ponad godzinnej akcji brało udział 11 strażaków z JRG Żyrardów oraz OSP Mszczonów – dodaje.
Od wielu lat KRUS prowadzi kapanie skierowane do rolników, przestrzegające przed wypadkami. Jak pokazują statystki w pierwszym kwartale tego roku, w całym kraju doszło do 3 988 wypadków. To aż o 1 178 mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Tymczasem żniwa w pełni.
Ostatnie zdarzenie dowodzi jednak, że uważać trzeba nie tylko podczas prac polowych, a apel o ostrożność nie dotyczy tylko rolników. W kwietniu tego roku w Lublinowie kobieta została przejechana przez własne auto. Chwilę wcześniej wyszła z niego, by otworzyć bramę. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że konieczna była reanimacja. Kobieta żyje dzięki sąsiadom, strażakom i ratownikom.
– Pierwszej pomocy udzielili jej zaalarmowani krzykiem sąsiedzi, którzy wydobyli nieprzytomną kobietę spod samochodu. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i pomagali ratownikom pogotowia w prowadzonej reanimacji. Po około 15 minutach poszkodowana odzyskała tętno i oddech i została zabrana do szpitala – relacjonował Piotr Grzelecki.

oprac. JP. , GCI