Aktualności

Józef Grzegorz Kurkek na temat budowy Park of Poland

14170Z burmistrzem Mszczonowa Józefem Grzegorzem Kurkiem na temat sensacji dotyczących budowy Park of Poland rozmwaia Mateusz Milczarek

Panie burmistrzu, ostatnio mszczonowianie zostali zaskoczeni informacją, iż  po wielkich trudach ma w końcu ruszyć zapowiadana już 4 lata temu inwestycja pod nazwą Park of Poland. Artykuły na ten temat ukazały się w prasie i to nie tylko lokalnej. O planowanym przedsięwzięciu mówił pan też mieszkańcom osobiście, 7 czerwca,  wykorzystując do tego scenę tegorocznego Jarmarku Mszczonowskiego. Kiedy dokładnie  planowany jest początek prac?

Według planów inwestora budowa ruszy na początku przyszłego roku. Pierwszych gości park przyjmie w listopadzie roku 2016. Zaznaczam, że do tego czasu ma powstać pierwszy etap olbrzymiej inwestycji pod nazwą Park of Poland, czyli park wodnej rozrywki, gigantyczny aquapark, który będzie największym tego typu obiektem w Europie Środkowo-Wschodniej, rozpościerać  się będzie na obszarze 20 hektarów.    Jego koszt został wyceniony na bagatela 100 milionów Euro. Aquapark składać  się ma z trzech części.   Pierwsza przeznaczona będzie dla rodzin z dziećmi, drugą stanowić będą atrakcje dla zdrowia, trzecią zaś przewidziano dla młodych ludzi, którzy będą korzystać z licznych, „szalonych” atrakcji wodnych.

Po zakończeniu budowy parku wodnej rozrywki inwestor przystąpi do kolejnych etapów realizacji projektu Park of Poland, czyli wybuduje:  centra handlowe i konferencyjne,  hotele, a także kolejne obiekty rekreacyjne, tak aby w efekcie  pod Mszczonowem powstał w pełni  działający park rozrywki i nauki, jak to było zapowiedziane przed czterema laty. W tej chwili firma zajmująca sie realizacją projektu dysponuje terenem o łącznej powierzchni 100 hektarów, więc miejsca pod nowe obiekty nie powinno zabraknąć. To co mnie – jako burmistrza – cieszy najbardziej to fakt, iż  park pobudzi miejscową  przedsiębiorczość. Będzie też generatorem wielu nowych miejsc pracy. W samym tylko Aquaparku, jak wynika z zapowiedzi inwestora zatrudnienie znajdzie około 1000 osób.

Właśnie o te miejsca pracy chciałem zapytać. Zdaje Pan sobie sprawę, że zaraz po ujawnieniu informacji o rozpoczęciu budowy wśród mieszkańców aż zaroiło się  od plotek. Jedna z nich dotyczy sprawy zatrudnienia w Aquaparku. Ponoć  miejsca pracy już  zostały po cichu rozdzielone i otrzymali je krewni i protegowani  radnych,  pracowników Urzędu Miasta, a także Pana?

Oj, to nie nowość. Dokładnie takie same plotki pojawiały się, gdy w 1995 roku zapowiadaliśmy budowę  mszczonowskiej dzielnicy przemysłowej. Jak  teraz łatwo można sprawdzić, pracują tam teraz sami moi krewni i znajomi (śmiech). Zaśmiałem się, ale wiem, ze sprawa tak naprawdę jest szalenie poważna. Praca jest teraz towarem deficytowym i szalenie pożądanym. Nie dziwmy się  więc, że informacja o pojawieniu się nowych tysiąca miejsc pracy wywołuje takie emocje. Cały czas ja, radni i podlegli mi urzędnicy czynimy usilne starania, aby miejsc pracy na terenie gminy było jak najwięcej. Pobudzenie rynku pracy to nasz podstawowy cel. Jeśli Mszczonów nadal chce się  tak dynamicznie rozwijać, to musi być  skuteczny w pozyskiwaniu inwestorów i dawaniu swoim mieszkańcom możliwości godziwego zarobkowania. Sądzę, że rozsądni mieszkańcy nie dali wiary w rozpowszechnianą plotkę. Proces weryfikacji do pracy oczywiście jeszcze nie ruszył, a już  naprawdę  trudno sobie wyobrazić, aby burmistrz i radni mieli bezrobotnych krewnych w ilości tysiąca osób. To całkowita  niedorzeczność.

To nie jest jednak jedyna plotka, jaka krąży po mieście. Ogłoszenie rozpoczęcia budowy aquaparku  odbywa się w roku wyborczym. Niestety pierwsze informacje o zapowiedzi budowy Park of Poland pojawiły się  cztery lata temu, kiedy też  czekaliśmy na wybory. Zgodnie z drugą  plotką całe zamieszanie z aquaparkiem to tylko chwyt wyborczy i tak naprawdę  żadnej budowy ma nie być.

Ta informacja jest  o wiele poważniejsza niż  bajki o tysięcznej grupie krewnych burmistrza, którzy  potrzebują pracy. Stanowczo dementuję jej prawdziwość. Samorząd Gminy Mszczonów zabiega o inwestora, ułatwia jego działanie, stwarza mu możliwości (na miarę swych możliwości) korzystania z mediów i tras komunikacyjnych, ale na pewno tak gigantyczna inwestycja, jaką  jest Aquapark,  nie podlega gminie. To nie my decydowaliśmy o terminach ogłaszania rozpoczęcia inwestycji, robienia planów, skupie gruntów itp. Realne koszty wybudowania Aquaparku, a już w ogóle całego Park of Poland daleko przekraczają możliwości gminnego budżetu. Za tą inwestycją stoi poważny kapitał zagraniczny, który już naprawdę zdążył się uwiarygodnić na polskim rynku. Nie mówimy tu o czarodziejach, którzy wyciągają króliki z kapelusza, tylko o biznesmenach znanych z wielomilionowych inwestycji. Mookie Greidinger, właściciel Global Parks Poland, to postać  znana i kojarzona z wieloma inwestycjami na terenie Polski, jak też  całej Europy Środkowo-Wschodniej. Dla niego i jego firmy nasze samorządowe, wyborcze spory, to naprawdę  nieistotna sprawa. To tak jakby mówić, że dlatego rzeka płynie, bo pobudza ją obracające się   koło młyna. Ktoś  tu całkowicie odwrócił proporcje. To już nawet nie jest teoria spiskowa, to  kompletna bzdura. Owszem dla naszych inwestorów jest  ważne, aby mieli we Mszczonowie sprawdzonych i wiarygodnych partnerów w postaci skutecznego burmistrza i przewidywalnej rady Miejskiej, ale na pewno  taki kapitał nie zamierza nas mamić  swoją inwestycją, aby wpływać na skład rady w niewielkiej  gminie. W tym układzie sił, to my musimy zabiegać o nich, a nie oni o nas. Wiedziałem, że  inwestycja, która nas czeka rozpali wyobraźnie  mieszkańców, ale naprawdę nie przypuszczałem, że doprowadzi do takiego szaleństwa. Apeluję od wszystkich zdrowo myślących, aby naprawdę nie dawali wiary w brednie, które rodzi ulica.

Może pan na koniec wyjaśnić  dlaczego zapowiedzi budowy Park of Poland sprzed czterech lat nie zostały zrealizowane w terminie?     

To dobry pomysł, być może to przekona niedowiarków, że naprawdę cała sprawa nie ma nic wspólnego z gminną  władzą i sprawami wyborów. Otóż chcę  powiedzieć  to po raz kolejny,   że za to, iż pod Mszczonowem nie ma jeszcze działającego parku nauki i rozrywki odpowiada  fatalny stan budżetu naszego państwa, a konkretnie niespełnione obietnice  ministerstwa o skomunikowaniu Park of Poland z głównymi drogami na naszym terenie, a także problemy z wykupem gruntów od prywatnych właścicieli. Co miało się sprowadzić  do pomocy w wybudowaniu nowych  węzłów na trasie nr 50. Okazało się, że ministerstwo nie było w stanie  wygenerować środków na dodatkowe inwestycje drogowe na naszym terenie i to wstrzymało całą inwestycję, którą wtedy – co warte jest  podkreślenia- wyceniano na kwotę 2 miliardów złotych!!! Niestety, parafrazując znane powiedzenie  „taki mamy w kraju inwestycyjny klimat”! Gdyby nie problem z drogami, pewnie już dziś moglibyśmy: korzystać  z atrakcji olbrzymiego parku, pracować  w nim i zarabiać  na korzyściach , jakie wyniknęłyby  z posiadania w gminie   tak olbrzymiego obiektu.

Dziękuje za rozmowę.

Dziękuję  bardzo.

Źródło:mszczonow.pl