Aktualności

I ZLOT SAMOCHODÓW, MOTOCYKLI I MOTOROWERÓW

14425Pierwszy i już z pewnością nie ostatni… ZLOT

I ZLOT SAMOCHODÓW, MOTOCYKLI I MOTOROWERÓW, jaki odbył się w Mszczonowie 27 lipca swoją popularnością zaskoczył nawet organizatorów. Mszczonowianin Jacek Borowiec i mieszkaniec Gąby Jarosław Tarasiuk nie kryli zadowolenia z tego, że ich pomysł aż tak bardzo przypadł do gustu pasjonatom zabytkowych pojazdów, a przede wszystkim mieszkańcom, którzy tłumnie pojawili się na Placu Piłsudskiego, aby podziwiać eksponowane zabytki. W sumie na mszczonowskim rynku można było podziwiać ok. czterdziestu leciwych samochodów i blisko trzydzieści motocykli. Wśród prezentowanych pojazdów pojawił się nawet jeden rower. Jego właściciel -Damian Siwiec stwierdził, że zabytkowe rowery, mogą być równie ciekawą pasją jak samochody, czy motocykle, więc liczy na to, iż za rok formuła zlotu zostanie rozszerzona także na kolekcjonerów takich dwóch kółek. Formuła I Zlotu była bardzo luźna. Należało się tylko pojawić ze swoim pojazdem, chcieć pokazywać go widzom, opowiedzieć publicznie do mikrofonu o jego specyfice, a także uczestniczyć w przejeździe ulicami miasta, który zakończył całą zabawę.

Gdy w jednym miejscu spotyka się tak wielu pasjonatów, to z pewnością zrodzą się tam niesamowite inicjatywy. Tak tez stało się tym razem. Przybyli na miejski rynek zgodnie poparli pomysł, aby II Zlot miał już rangę krajową i zyskał ciekawszą oprawę. Wszystko wskazuje na to, że Mszczonów pozyskał właśnie kolejną imprezę. Bez żadnej wątpliwości można też orzec, że spotka się ona z życzliwym przyjęciem mieszkańców. Gdy premiera jest tak udana, to należy się spodziewać, że drugą odsłonę również czeka sukces.

Podczas pierwszego zlotu królowały polskie produkcje rodem z PRL-u. Maluchy, duże FIATY, SYRENY, WARSZAWY… wszystkie egzemplarze dopieszczone w każdym szczególe. Ich właściciele nie tylko zadbali o ich karoserie i silniki… niesamowite było to, jak pieczołowicie odtworzyli tez inne elementy z epoki. Na tylniej półce jednego z FIATÓW można było zobaczyć: starą książkę serwisową, gazetę z epoki oraz inne przedmioty sprzed 30—40 laty. Obok skarbów polskiej motoryzacji stały też dawne obiekty pożądania zza zachodniej granicy: MERCEDESY, OPLE, VOLKSWAGENY… Naprawdę było na co popatrzeć. Trafiło się też kilka pojazdów militarnych, w tym cieszący się wyjątkową sympatią dzieci LAND – ROVER SANTANA.

Wieloletni kierowca jednej z mszczonowskich taksówek, czyli specjalista w dziecinie motoryzacji, pan Tadeusz Grzegory, podsumowując całe wydarzenie stwierdził, że dobrze się stało, że w końcu miejscowi i okoliczni wielbiciele zabytkowej motoryzacji mogli się spotkać w jednym miejscu, zaprezentować swoje pieczołowicie odtwarzane okazy, a także wymienić się doświadczeniami, a nawet zaprzyjaźnić. Jego opinię podzieli organizatorzy i dodali, że liczą, iż dzięki takim inicjatywom wiele cennych pojazdów zostanie ocalonych, a młodzi ludzie będą mieli okazję zarazić się naprawdę pięknym hobby.

 Źródło: mszczonow.pl
14412 14415 14416 14417 14418 14419 14422 14423 14424 14425