Kultura i rozrywka

SZARŻA w OSUCHOWIE – WARTO PAMIĘTAĆ – 1939-2014

14832Szarża ułańska, była punktem kulminacyjnym inscenizacji bitwy osuchowskiej. Widowisko zostało zorganizowane 19 października przez Mszczonowskie Stowarzyszenie Historyczne, we współpracy z Gminnym Centrum Informacji z Mszczonowa. W tym roku upłynęła 75. rocznica bitwy pod Osuchowem. W jej trakcie 11 września 1939 roku zgrupowanie Kresowej Brygady Kawalerii, pod dowództwem podpułkownika Stefana Mossora, starło się w niej z dwoma niemieckimi pułkami piechoty 73 i 59 Infanterie Regiment, z 19 Dywizji Piechoty, jaka wchodziła w skład XI Korpusu Armijnego. Kresowiacy mieli za zadanie osłaniać odwrót oddziałów Armii Łódź, które po tzw. bitwie granicznej posuwały się w kierunku walczącej stolicy. Bitwa w lesie osuchowskim rozpoczęła się około godziny 9.00 i trwała aż 7 godzin. Około godziny 16.00 doszło do ostatecznego okrążenia i rozbicia polskiego oddziału. Polacy kapitulowali nie dlatego, że zabrakło im męstwa, ale z powodu wyczerpania amunicji. Ostatni niemiecki szturm odpierali walcząc wręcz. Nie wszyscy jednak dostali się do niewoli. Pierwszy szwadron 20 pułku ułanów, dowodzony przez rotmistrza Jana Burtowego, zdecydował się na szarżę. Ułani z szablami w dłoniach podjęli się straceńczego przedsięwzięcia. Szarża na przygotowanych do walki Niemców, wyposażonych w broń maszynową i pojazdy pancerne powinna zakończyć się zmasakrowaniem polskich bohaterów. Stało się jednak inaczej. Kawalerzyści zaskoczyli tym śmiałym posunięciem Niemców i wyrwali się z okrążenia w kierunku na sąsiednią Lutkówkę. Takich szarż we wrześniu 1939 roku było zaledwie kilkanaście. Kończyły się różnie. Jedno nie ulega wątpliwości ` 39 rok nie był czasem dla walki konnej z szablą w dłoni. Czasy kawalerii swój zmierzch przeżywały już podczas pierwszej wojny światowej. Na naszych ziemiach wielkie starcia kawaleryjskie miały jeszcze miejsce podczas wojny polsko –bolszewickiej 1920 roku. To co wydarzyło się w Osuchowie było więc prawdziwym ewenementem. Powodem do dumy. Bezgranicznym przejawem odwagi. Ta szarża powinna stać się symbolem Osuchowa. Niesłusznie do tej pory o niej nie pamiętano. Najwyższy czas zacząć naprawiać ten błąd. Przedsięwzięcie rekonstruktorów było właśnie próbą jej przypomnienia. Uświadomienia mieszkańcom Ziemi Osuchowskiej jak piękną i dumną mają historię.
Wielkie zasługi na tym polu położył miejscowy Radny, a zarazem wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Zientek. W tym wysiłku wspiera go cały czas burmistrz Mszczonowa Józef Grzegorz Kurek, a także grupa radnych na czele z przewodniczącym Rady Łukaszem Koperskim i II wiceprzewodniczącym Andrzejem Osińskim.
Pomoc organizatorom przy przygotowaniu widowiska bitewnego w Osuchowie okazał również proboszcz Parafii Osuchów ks. kanonik Jerzy Witkowski, odprawiając Mszę Świętą w intencji poległych w bitwie osuchowskiej, a także udostępniając parafialne łąki na pole inscenizacji.
Nie zawiodły ponadto mszczonowskie jednostki samorządowe i ich dyrektorzy : Beata Sznajder -Gminne Centrum Informacji, Grażyna Pływaczewska -Mszczonowski Ośrodek Kultury, Grzegorz Ludwiak- ZGKiM, Michał Szymański -OSIR. Członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej z Osuchowa wraz z małżonkami przygotowali dla widzów kuchnię polową ze smaczną grochówką, a także wspólnie z przedstawicielami żyrardowskiej PSP pomagali w zabezpieczeniu terenu widowiska. Skarbnik OSP Osuchów Jarosław Dębski wraz ze swym synem Kamilem zdecydowali się nawet wystąpić, jako rekonstruktorzy po stronie obrońców Osuchowa. Swe wsparcie przy przygotowaniu przedsięwzięcia ofiarowali także panowie: Krzysztof Kowalski, a także radni- Krystyna Penczonek, Dariusz Olesiński i Jerzy Siniarski. Sponsorami widowiska były ponadto: Zakłady Mięsne Zbyszko (
www.zm-zbyszko.pl) i Spółdzielnia Handlowo Usługowa Mszczonów.

Elementami scenografii zajął się – Bogdan Federowicz (ZGKiM). O oprawę muzyczną
i nagłośnienie zadbał Marek Baumel (Mszczonowski Ośrodek Kultury). Imponujące efekty pirotechniczne były dziełem -Artura Sobieraja (Firma AS z Piotrkowa Trybunalskiego). Broń strzelającą dostarczyła firma STG44 ze Szczecina, której właścicielem jest Maciej Wyszkowski. Konsultacja historyczna – Barbara Gryglewska (Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej). Zabezpieczenie terenu firma SORSEY. Projekty graficzne materiałów promocyjnych inscenizacji – Beata Sznajder (GCI). Catering dla rekonstruktorów – Elżbieta Zdunik. Pieczony dzik i soki dla rekonstruktorów – Koło Łowieckie JENOT z Grójca (Irmina i Piotr Słojewscy, Wiesław Pawlak oraz Krzysztof Czarnecki). Bryczka, która można było zwiedzić pole bitwy w Osuchowie należała do Marka Tadrzaka z pobliskiego Władysławowa. Zaplecze dla rekonstruktorów w Osuchowskim Zespole Szkół (biuro, miejsce wydawania posiłków i parking) zapewniła dyrektor placówki Urszula Gowin. O bezpieczeństwo uczestników inscenizacji, a także publiczności zadbali funkcjonariusze Komisariatu Policji w Mszczonowie.
Największe zasługi dla realizacji całego przedsięwzięcia rekonstruktorskiego ma jednak – wspierające cały czas wysiłki Mszczonowskiego Stowarzyszenia Historycznego – Gminne Centrum Informacji. To jego zespół w osobach: Magdaleny Podsiadły, Joanny Fijałkowskiej, Dagmary Bednarek, Anny Baumel i samej dyrektor Beaty Sznajder poniósł główny ciężar organizacyjny przedsięwzięcia. Inscenizację sfinansowano dzięki środkom uzyskanym
z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich – Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – Beneficjentem projektu było Mszczonowskie Stowarzyszenie Historyczne, któremu przewodzi prezes Marek Wardak. Scenariusz inscenizacji i narracja – Piotr Dymecki (MSH GRH STRZELCY im. 31 pSK Mszczonów).
W widowisku opowiadającym o wydarzeniach bitwy osuchowskiej wystąpiło ok. 150 rekonstruktorów. Wśród nich byli reprezentanci następujących grup i stowarzyszeń: Stowarzyszenia Kawaleryjskiego 22 Pułku Ułanów Podkarpackich z Garbatki, Stowarzyszenia Ułanów im. Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Hubala, łódzkiego Stowarzyszenia Strzelców Kaniowskich z Łodzi i Sieradza, GRH 4 pp legionów z Kielc, Stowarzyszenia im. 7 pułku ułanów z Mińska Mazowieckiego, GRH Chrobry I ze Zduńskiej Woli, Stow. Inicjatywa Ziemi Bolimowskiej, GRH 1PSK z Garwolina, Stow. Tradycji 26 Skierniewickiej Dywizji Piechoty, Klubu historyczno- regionalnego Gloria Victis przy GOK Czastary, Stowarzyszenia im. 10 pp z Łowicza, Stowarzyszenia ŻELAZNY ORZEŁ z Łodzi, SRH Nordland z Bydgoszczy, GRH Kampfgruppe NORD, GRH 19 Division, SRH Batalion Tomaszów, Grupa Bojowa Kielce, a także gospodarze inscenizacji GRH STRZELCY im. 31 pSK z Mszczonowa. Na polu inscenizacji pojawili się ponadto współpracujący ze Strzelcami rekonstruktorzy: Sławomir Samujłowicz i Piotr Czerepak.
Pojazdy historyczne oraz armaty dostarczyli: Adam Kwiel, Waldemar Banaszyński, Arkadiusz Dwórecki, Jerzy Murgrabia, SRHh Batalion Tomaszów,Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Militarnych z Częstochowy, Stowarzyszenie im. 7 pułk ułanów z Mińska i Stow. Tradycji 26 Skierniewickiej Dywizji Piechoty.
Koordynatorami pola akcji, na których spoczął obowiązek planowego przeprowadzenia inscenizacji byli: (strona niemiecka)Małgorzata Dymecka i Robert Szlaga, (strona polska) Mariusz Piątkowski, Sławomir Wojtczak, Tadeusz Iwan, Łukasz Olesiński, Dariusz Jańczy, Łukasz Zezula, Bogusław Nietrzebka, (cywile) Ewa Kośmider i Karina Malec.
Warto wspomnieć, że na zakończenie inscenizacji w Osuchowie, mszczonowscy rekonstruktorzy, reprezentujący Izbę Pamięci Ziemi Mszczonowskiej, otrzymali od pirotechnika Artura Sobieraja cenny podarunek. Wojskowy termos, używany przez polską armię, z wybitą datą produkcji – 1937 – będzie niewątpliwie cennym eksponatem IzbyPZM.

Tekst: Piotr Dymecki (GRH STRZELCY im. 31 pSK)
Foto: Marek Wardak (Mszczonowskie Stowarzyszenie Historyczne).

14830 14831 14832 14833 14834 14835 14836 14837 14838 14839 14840 14841 14842 14852