Uncategorized

Remis z UKS Łady

img_2385Mszczonowianka tylko zremisowała na własnym boisku z UKS Łady 1:1 i słowo „tylko” jest jak najbardziej na miejscu, bowiem miała w tym meczu dużą przewagę i wynik ten należy traktować jako stratę dwóch punktów.

Goście do Mszczonowa przyjechali po remis i cel swój zrealizowali w 100%, choć mieli przy tym mnóstwo szczęścia. Już sam fakt, że mający w gruncie rzeczy dość wąską kadrę trener Rafał Smalec z różnych przyczyn nie mógł skorzystać z braci Jakóbiaków czy Marcina Gregorowicza, był pewnym handicapem dla ekipy z Ład.

Mimo to, spotkanie ułożyło się świetnie dla Mszczonowianki, która już w 4 minucie objęła prowadzenie. Tomasz Łopata uderzył z rzutu wolnego, piłka po drodze jeszcze odbiła się od jednego z zawodników, myląc bramkarza i wpadając do siatki.

Mszczonowianie nie zamierzali jednak spoczywać na laurach i raz za razem tworzyli groźne sytuacje pod bramką gości (m.in. Walewski, Siwirski, Pociech, Pomianowski), ale brakowało skuteczności. Przewaga była jednak tak duża, że kolejne bramki wydawały się jedynie kwestią czasu. Tymczasem bramka padła, ale… wyrównująca. Jeden z nielicznych wypadów gości w okolice pola karnego gospodarzy (30′), zakończył się dograniem w pole karne i strzałem praktycznie do pustej bramki.

W końcówce I połowy znowu dużą przewagę osiągnęli piłkarze Mszczonowianki, ale brakowało im precyzji lub szczęścia (słupek, poprzeczka).

Początek II połowy to jedyny okres w miarę wyrównanej gry z obu stron, jednak w 60 minucie czerwoną kartkę zobaczył jeden z piłkarzy UKS Łady i od tej pory znowu na boisku niepodzielnie panowała Mszczonowianka. Z każdą minutą jednak w szeregi walczących o komplet punktów gospodarzy wdzierała się większa nerwowość, a to niestety, przekładało się na poczynania na boisku.

Mecz zakończył się więc 1:1 i tego wyniku, który trudno uznać za sprawiedliwy, cieszyli się tylko goście. Mszczonowianka w najbliższej kolejce zmierzy się na wyjeździe ze Zniczem Pruszków (niedziela, 25 października, godz. 11.45).

Mszczonowianka – UKS Łady 1:1 (1:1)

Mszczonowianka: Derejko – Skórzyński (46′ Marciniak), Cackowski, Pastewka, Łojszczyk, Siwirski, Łopata, Pomianowski, Walewski, Buszta, Pociech/

Komentarz Rafała Smalca:

Szkoda straconych punktów. Byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą od przeciwnika, stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, niestety zawiodła skuteczność. Zabrakło cierpliwości i konsekwencji w rozgrywaniu piłki pod polem karnym przeciwnika. Przed nami bardzo trudny mecz w Pruszkowie, ale jedziemy po zwycięstwo.